piątek, 13 czerwca 2014

Zdrada cz.1

Jest to historia o dziewczynie i chłopaku,którzy byli przyjaciółmi.
Ale dziewczyna zaczęła odczuwać coś zupełnie innego do swojego przyjaciela.
Miała na imię Ashley. Chłopak natomiast Max.
Oboje mieli po 17 lat. Chodzili do 3 klasy gimnazjum.
Zacznijmy od dnia,kiedy pierwszy raz się spotkali.
Był to dzień upalny,piątek, godz 12:45. (PRZERWA)
Ashley szła korytarzem bardzo szybko. Była trochę zestresowana,gdyż wychowawczyni ją
wezwała do siebie. I wtedy właśnie się poznali.
Ona szła w pośpiechu,on biegł..dobili do siebie.
Ashley zemdlała.
Po 30 minutach obudziła się u pielęgniarki.
Obok łóżka,na którym leżała,ujrzała przystojnego blondyna. Miał on niebieskie oczy ; Jak ona.
Po chwili odezwał się chłopak. -Żyjesz?
-No..w głowie mi się kręci..-odparła.
Dziewczyna próbowała wstać..
-Pomóc ci?-spytał Max,uśmiechając się.
Dziewczyna przygryzła wargę-No,niech ci będzie.
I chłopak wyciągnął do niej rękę.
-O Boże..pamiętam,że Pani Winston mnie wołała.-przypomniała sobie,poprawiając fryzurę.
Chłopak na nią popatrzał.
-Ja pamiętam,że się zderzyliśmy. Heh..przynajmniej wiem,czemu tak leciałaś.-zaśmiał się.
-Ehe..a mogę już iść? Ile ja tu leżę ?-zaczęła rzucać falą pytań.
Chłopak popatrzał na zegar ścienny..-Jest 13:20 a leżysz tu pół godziny.
-Dobrze..a mnie ominął sprawdzian z historii..-parsknęła Ashley,podnosząc torbę z podłogi.
Chłopak wstał z krzesła..-Czekaj! Jak ci na imię?-spytał.
-Ehh..Ashley..-odparła i zamknęła drzwi.
*Ashley,jak ładnie*-pomyślał.
Dziewczyna w szybkim tempie dotarła do sali historycznej.
-Przepraszam! Czy mam jeszcze możliwość napisania sprawdzianu?-wparowała
Nauczycielka historii na nią patrzała.
-Ty jesteś Ashley Black,tak? Z klasy 3 a ?-spytała nauczycielka.
-No,tak!-odparła.
Nauczycielka zaczęła przeglądać dziennik.
Wskazała palcem na nr 12-czyli Ashley.
-Emm..no nie wiem,twoja klasa poszło już do domu..sprawdzian cię ominął.-oznajmiła
-Ale Proszę Pani! Ja się na niego uczyłam. Myślałam,że mam jeszcze możliwość napisania.-posmutniała Ashley.
Nauczycielka zdjęła okulary..-Jeśli chcesz,możesz napisać go w poniedziałek-próbowała ją pocieszyć.
Ashley się zamyśliła.
-Więc,niech będzie poniedziałek-odparła stanowczo.
Nauczycielka lekko się uśmiechnęła.
-Wpisuję tu nieobecność. Usprawiedliwisz to na lekcji wychowawczej.-odparła nauczycielka historii.
-Dobrze,dziękuję. Do poniedziałku.-uśmiechnęła się Ashley i wyszła.
-Tak,tak..do poniedziałku..
CDN..